Abramowicz wzięła pod lupę najbardziej wykluczone, najcichsze, wylęknione i zapomniane członkinie Kościoła katolickiego – zakonnice. Książka opowiada historie sióstr, które zdecydowały się porzucić habit. Zakonne mury, zamiast zbliżyć je do Boga, któremu tak bardzo chciały służyć, oddaliły je od kościelnej instytucji, czasem aż na pozycję nieprzejednanych ateistek. Przy całej świadomości częstych nieprawidłowości, manipulacji i nagannych zachowań zwierzchników w stosunku do podwładnych w Kościele, ta lektura szokuje. Szokuje brak szacunku, pomiatanie i upokarzanie niewinnymi, zagubionymi dziewczynami. Szokuje stopień zniewolenia zakonnic i prania mózgu. Zadziwia brak reformy polskich zakonów żeńskich, które z autentycznym przekonaniem słuszności, zdają się tkwić w XIX wieku. Mocna rzecz.

Zakonnice odchodzą po cichu
Marta Abramowicz
Wydawnictwo Krytki Politycznej, 2016
Komentarze