Najnowsza publikacja Mikołajewskiego to odważna choć ryzykowna kombinacja reportażu, poezji i subiektywnych refleksji. Wyjściowymi wątkami książki są ubiegłoroczne trzęsienia ziemi na terenie Włoch i pokłosie materialne oraz duchowe, które po sobie pozostawiły. Styl Mikołajewskiego jest osobliwy a Terremoto dość szybko z treściwego, konkretnego reportażu przemienia się w nieco zaskakujące rozważania na temat teodycei. Być może brak mi wrażliwości i empatii, ale lakoniczne często zdania przesycone filozoficzno-teologicznymi spekulacjami trącą momentami mądrościami Coelho. Najmocniejsze punkty lektury stanowią autentyczne zaangażowanie i współodczuwanie autora z ofiarami. Książka, która może się podobać, choć raczej tym do których silniej przemawia „czucie i wiara”.

Terremoto
Jarosław Mikołajewski
Dowody na Istnienie, 2017
Komentarze