Tam trudno jednoznacznie sklasyfikować, bowiem tegoroczne dzieło Goerke jest raczej poetycką impresją niż reportażem, który zawieść może purystów gatunku non-fiction. Punktem wyjściowym książki jest tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi w Nepalu w 2015 roku. Choć o katastrofie, jej ofiarach, utraconych życiach i majątkach Goerke pisze sporo, Tam pozostaje głęboko osobistym listem miłosnym do tego niewielkiego azjatyckiego kraju. Autorka czarownym językiem opisuje sprawy wielkie i błahe, przybliża mentalność Nepalczyków, ich specyficzne poczucie humoru, maluje obrazy tak sugestywne, że czytelnik ma wrażenie, iż sam niejednokrotnie kroczył ulicami Katmandu, wyczuwał zapachy, łechtał zmysły smaku i wzroku. Przepięknie napisana lektura, która kończy się zbyt szybko.

Tam
Natasza Goerke
Wydawnictwo Czarne, 2017
Komentarze