Czy możliwa jest radość i spełnienie, kiedy jest się tylko lustrem odbijającym światło wielkiego Artura Rubinsteina? To nie jest typowa biografia łódzkiego pianisty. Ryciak zdecydowała się na poświęcenie zdecydowanie większej części książki Neli Rubinstein i dynamice towarzyszącej jej małżeństwu. To napisany z sympatią i bez próby oceny portret kobiety, która oddała partnerowi wszystko. Nic, ani jej własne talenty, zainteresowania, ani nawet dzieci, nie były ważniejsze niż potrzeby znanego ze zmiennych nastrojów i zamiłowania do kobiet artysty. Ryciak ma lekkie pióro, świetnie rozrysowuje portret epoki i umiejętnie żongluje anegdotami. Osobiście zabrakło mi nieco „cięższego” materiału, kontrastującego z niekończącym się kalejdoskopem incydentów.

Nela i Artur. Koncert intymny Rubinsteinów
Ula Ryciak
Wydawnictwo Agora, 2018
Komentarze