Theroux, który zwiedził większą część świata, w swoim ostatnim reportażu finalnie opisuje eskapadę przez południe własnej ojczyzny. Publikacja jest zapisem rozmów i refleksji po różnorakich spotkaniach oraz ujrzanych krajobrazach, które jednak nie zawsze są jednakowo interesujące. Największym rozczarowaniem pozostaje fakt, że jest to książka z tezą, do której Amerykanin dobiera pasujące postaci, wydarzenia, a nawet miejsca (najbiedniejsze i najbardziej zacofane), co dla spostrzegawczego i nieuprzedzonego czytelnika będzie cechą nader irytującą. Pomimo częstego eksploatowania stereotypów o głupich „redneckach”, Głębokie Południe potrafi przykuć uwagę odbiorcy plastycznymi opisami przestrzeni oraz gawędą i historiami barwnych postaci, którym Theroux – szczęśliwie – pozwala niekiedy na przejęcie narracji.

Głębokie Południe. Cztery pory roku na głuchej prowincji (org. Deep South: Four Seasons on Back Roads)
Paul Theroux
Wydawnictwo Czarne, 2017 (org. Hamish Hamilton, 2015)
Komentarze