Nie wszystkie książki ważne są książkami wybitnymi. Bieżeństwo 1915 to niebagatelna lektura, która powinna powstać dekady temu. Autorka przybliża nieznane masom, nawet oczytanych Polaków, dzieje rodaków w czasie I Wojny Światowej, których wiatr historii rzucił na daleki wschód, w desperackiej ucieczce przed niemiecką armią. Temat to wielki i mam wrażenie, że Prymaka-Oniszk nie do końca go udźwignęła. Irytuje nagłe przeskakiwanie pomiędzy personalnymi historiami, niepotrzebne dłużyzny i powtórzenia, jakby autorka sądziła, że ma do czynienia ze średnio rozgarniętym adresatem, a zarazem brakuje niezbędnej czasem pomocy w geograficznym umiejscowieniu losów bohaterów książki. Bieżeństwo jest lekturą potrzebną i wielce pouczającą, niepozbawioną jednak wyraźnych wad.

Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy
Aneta Prymaka-Oniszk
Wydawnictwo Czarne, 2016
Komentarze