Zbiór opowiadań MacLeoda to podróż w przeszłość; w minioną rzeczywistość niewielkich nadoceanicznych osad, braku pośpiechu i ciężkiej fizycznej pracy, ale także w świat nieuprawianego już pisarstwa, które ceni, waży i cyzeluje każde słowo. Historie kreowane przez Kanadyjczyka to opowieści skromne, nieprzekombinowane, niemające ambicji posiadania trzeciego dna. Prostota ta perfekcyjnie współgra z surowym krajobrazem, na tle którego bohaterowie MacLeoda przeżywają swoje rozterki, dramaty i złamane serca. Styl pisarski autora jest tym, co zrobiło na mnie na mnie największe wrażenie; fabuła bywa mniej lub bardziej porywająca, ale język Kanadyjczyka pozostaje mistrzowski, pozwalając czytelnikowi poczuć gorzki smak soli, krwi, łez i straty.

Utracony dar słonej krwi (org. The Lost Salt Gift of Blood)
Alistair MacLeod
Tłumaczenie Michał Alenowicz
Wydawnictwo Wiatr od Morza, 2017 (org. McClelland and Stewart, 1976)
Komentarze