Literatura piękna

„Tamte dni, tamte noce” – André Aciman

Tamte dni, tamte noce mogły być piękną opowieścią o rodzącej się fascynacji i uczuciu między dwojgiem młodych mężczyzn. Zamiast tego, otrzymujemy oderwaną od rzeczywistości, nużącą historię o uprzywilejowanych burżujach i ich wyimaginowanych problemach. Siedemnastoletni Elio będący zarazem protagonistą jak i narratorem książki, jest jednym z bodaj najbardziej nieautentycznych, pretensjonalnych bohaterów literackich ostatnich lat. Nieznośna jest jego próżność, horyzonty na miarę renesansowego geniusza, ciągłe pomieszanie hamletyzmu i zwątpienia w siebie z zuchwałymi działaniami w kierunku rozbudzenia erotycznego zainteresowania starszego o 7 lat mężczyzny. Książka Acimana pod powierzchnią eksplozji namiętności, nadętej teatralności i wymuszonych metafor, jest rzeczą emocjonalnie płytką i intelektualnie nieszczerą.

Tamte dni, tamte noce (org. Call Me by Your Name)
André Aciman
Tłumaczenie Tomasz Bieroń
Poradnia K, 2018 (org. Farrar, Straus and Giroux, 2007)
Komentarze