Literatura piękna

„Niksy” – Nathan Hill

Niksy to udany, czytający się szybko i przyjemnie debiut młodego amerykańskiego pisarza, który jednak w konfrontacji z nieprzyzwoicie wprost entuzjastycznymi medialnymi opiniami na swój temat, zawodzi. Hill stworzył ponad 600-stronicowy dramat społeczny poruszający całą gamę problemów takich jak polityka, idealizm, dojrzewanie, macierzyństwo, porzucenie czy zawiedzione nadzieje. Bohaterowie Niksów są mocną stroną powieści, podobnie jak barwne opisy amerykańskiej prowincji lat 60 i buzującej atmosfery kręgów okołohipisowskich. Hill niestety nie uchronił się przed niepotrzebnym rozciągnięciem całości. Świetne, błyskotliwe fragmenty sąsiadują z nieistotnymi pasażami ciągnącymi się przez kilkadziesiąt czasem stron; książka pełna jest zbytecznych wątków pobocznych i niczego nie wnoszących anegdot z życia bohaterów.

Niksy (org. The Nix)
Nathan Hill
Wydawnictwo Znak, 2017 (org. Knopf, 2016)
[Książkę czytałam w języku angielskim; powyższa ocena dotyczy tej wersji językowej]
Komentarze