O ile nie sposób nie docenić estetycznego, eleganckiego pisarstwa Barnesa, o tyle historia zaprezentowana przez niego w ostatniej książce jest nużąca i wtórna. Jedyna historia opowiada o dziejącym się w latach 60 ubiegłego wieku romansie między młodym chłopakiem a niemal pięćdziesięcioletnią mężatką. Lekturze zabrakło pasji i ognia, poczucia nieuchronności przeznaczenia, które często towarzyszy nietypowym relacjom łamiącym tabu. Barnesowi nie udało się stworzyć przekonującej historii (do teraz nie wiem co tak mocno urzekło młodzieńca w wiekowej damie); po niezłym początku książka traci tempo, grzęźnie w kolejnych beznamiętnych, pozbawionych pasji paragrafach. Surowa, wyzuta z emotywnego entuzjazmu powieść, która trafi do bardziej „angielskich” czytelników.

Jedyna historia (org. The Only Story)
Julian Barnes
Tłumaczenie Dominika Lewandowska-Rodak
Wydawnictwo Świat Książki, 2018 (org. Knopf Publishing Group, 2018)
Komentarze