Polscy twórcy lubią opowiadać o patologii i zwyrodnieniu, doszukiwaniu się genezy zła oraz grzechu. Słowem, moda na tworzenie książek w duchu filmów Smarzowskiego trwa w najlepsze. Inna dusza opowiada o dwóch bydgoskich nastolatkach, którzy oprócz trudnego dorastania muszą stawiać czoła swym niełatwym rodzicom, demoralizującemu otoczeniu i przeklętemu, szaremu miastu, w którym znaleźć można wszystko prócz perspektyw. W końcu w jednym z nich budzi się zew zabijania, znajdujący ujście w akcie brutalnego mordu. Orbitowski swobodnie włada piórem, choć potoczny, prosty język, który używa, nie trafia w moje gusta. Niepotrzebnie rozwleczona na ponad 400 stron książka nie utrzymuje równego tempa, pozostawiając uczucie niedosytu.

Inna dusza
Łukasz Orbitowski
Od deski do deski, 2015
Komentarze