To jedna z tych książek, która sprawia, że po jej lekturze marzy się o wyrzuceniu wszystkich zbędnych przedmiotów bezsensownie gromadzonych w konsumpcyjnym ciągu i wyprowadzeniu się do odludnej chaty w górach. Seethaler opisuje nieszczególnie spektakularne życie małomównego, prostodusznego Andreasa Eggera, od wczesnego dzieciństwa po spokojną śmierć. To książka niezwykła. Przepięknie napisana, nie zawiera ani jednego zbędnego słowa. Autor niespiesznie prowadzi nas przez, czasem okrutne i tragiczne koleje losu, z którymi Egger zmuszony jest się mierzyć. Książka Austriaka jest pochwałą zwykłego życia składającego się z małych, nieistotnych na pierwszy rzut oka chwil i otrzeźwiającym przypomnieniem o tym, co w ludzkiej egzystencji najważniejsze.

Całe życie (org. Ein ganzes Leben)
Robert Seethaler
Wydawnictwo Otwarte, 2017 (org. Hanser Berlin, 2014)
[Książkę czytałam w języku angielskim; powyższa ocena dotyczy tej wersji językowej]
Komentarze