Luty bezsprzecznie stoi pod znakiem literatury nonfiction i to tej z najwyższej półki. Poznajcie wszystkie książkowe pozycje, na które warto zwrócić uwagę w tym miesiącu.

Elegia dla bidoków – J. D. Vance (Wydawnictwo Marginesy)

Książka, którą pragnę przeczytać od dnia jej światowej premiery czyli częściowo autobiograficzne wspomnienia, będące pretekstem do głębszych rozważań nad Amerykańskim społeczeństwem, jego klasowością, historią, kulturą i „Amerykańskim snem”, który zwłaszcza dziś wydaje się być ponurym żartem i stanowić wyimaginowany koncept sprzedawany szarym „everymanom” przez Hollywoodu. Dla mnie Elegia to lektura obowiązkowa!

Załatw publikę i spadaj. W poszukiwaniu Jamesa Browna, amerykańskiej duszy i muzyki soul – James McBride (Wydawnictwo Czarne)

Wreszcie na polskim rynku! Napisana z wielką pasją (czasem przysłaniającą autorowi obiektywny osąd Browna) książka o legendzie muzyki, nie stanowi typowej, suchej, napisanej w chronologicznym porządku biografii, co stanowi jej ogromną siłę. Publikację poświęconą Ojcu chrzestnemu soulu pióra znakomitego McBride’a miałam już okazję czytać w oryginale, dzięki czemu mogę z czystym sumieniem napisać: czytajcie!

Romans prowincjonalny i inne historie – Kornel Filipowicz (Wydawnictwo Znak)

Znak kontynuuje odkurzanie i wydawanie dzieł Filipowicza, co ogromnie cieszy, bo to mistrz krótkich form. Każdy kto choć raz posmakował prozy rodzimego twórcy nie potrzebuje dodatkowych rekomendacji.

Hawana. Podzwrotnikowe delirium – Mark Kurlansky (Wydawnictwo Czarne)

Znając kilka publikacji Kurlansky’ego wiem, że ten ponadprzeciętnie utalentowany dziennikarz New York Timesa jest w stanie opowiadać o najzwyczajniejszych i najbardziej błahych rzeczach w zapierający dech w piersiach sposób. Jakaż więc musi być jego książka o rozpalającej wyobraźnię stolicy Kuby? Sam autor zdaje się być kompletnie zauroczmy Hawaną wyznając, iż „ze wszystkimi swoimi zapachami, rozsypującymi się murami, izolacją i trudną historią, jest najbardziej romantycznym miastem na świecie”. Czujecie się zachęceni?

Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI – David Grann (Wydawnictwo W.A.B.)

Książka w oryginalnej wersji językowej czeka na moim czytniku od dnia premiery, bo Davidovi Grannowi ufam bezgranicznie. Autor fenomenalnego Zaginionego miasta Z (tutaj przeczytacie więcej o moich zachwytach) powraca z nową publikacją o jednej z najbardziej potwornych i wstrząsających zbrodni w historii Stanów Zjednoczonych. Nie widzę sensu w dłuższym rozpisywaniu się nad tą pozycją. Granna po prostu trzeba przeczytać!

„Nie” to za mało. Jak stawić opór polityce szoku i stworzyć świat, jakiego nam trzeba – Naomi Klein (Wydawnictwo Muza S.A.)

Jedna z moich ulubionych autorek piszących o polityce i ekonomii powraca z nową książką. Choć Klein analizuje głównie społeczno-ekonomiczną sytuację w Ameryce i dojście Donalda Trumpa do władzy, które jeszcze kilka lata temu mogło uchodzić za niezły żart, jej lekturę z powodzeniem można odnieść do sytuacji w Europie i Polsce. Zacieram ręce, bo Klein jeszcze nigdy mnie nie zawiodła; bystrość jej intelektu i lekkie pióro po prostu gwarantują znakomitą lekturę.

Powrócę jako piorun. Krótka historia Dzikiego Zachodu – Maciej Jarkowiec (Wydawnictwo Agora)

Do lektur krytykujących jankeskich najeźdźców niszczących, plądrujących i wyzyskujących rdzennych mieszkańców Ameryki swą cegiełkę dokłada polski dziennikarz. Maciej Jarkowiec, który spędził kilka lat życia w Stanach Zjednoczonych a zarazem publikował m.in. w Przekroju i Gazecie Wyborczej, zdecydował się napisać książkę opartą o biografię Russella Meansa, jednego z najbardziej znanych aktywistów indiańskich. Wydawca zapewnia jednak, że Powrócę jako piorun to coś znacznie więcej niż biografia. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zaintrygowana.

Wolność i spluwa. Podróż przez uzbrojoną Amerykę – Dan Baum (Wydawnictwo Czarne)

Kolejna książka w zestawieniu, którą kupuję w ciemno ze względu na autora. Baum ma rzadką umiejętność konstruowania literatury nonfiction, którą czyta się z wypiekami na twarzy i uczuciem pełnego pochłonięcia przez świat przedstawiony. Tym razem Amerykanin zabiera nas w podróż po swym przedziwnym kraju, który tak bardzo umiłował broń i powszechną jej dostępność. To będzie prawdziwa jazda bez trzymanki!

Eksperyment. Opowieść o mrocznej godzinie w dziejach medycyny – Luke Dittrich (Wydawnictwo Znak)

Książka, która zdążyła już narobić na świecie sporo szumu. Rzecz o tym jak cienka jest granica między pogonią za rozwojem (w tym wypadku medycyny) a przekraczaniem granic moralności. Czym jest człowieczeństwo, gdzie się zaczyna i gdzie kończy? Dittrich opisuje młodego pacjenta, który znany wyłącznie pod inicjałami H.M. stał się bezwolnym przedmiotem wielce kontrowersyjnych eksperymentów. Uwierające tematy i niełatwe pytania to coś, za co cenię literaturę nonfiction najbardziej.

Osiem gór – Paolo Cognetti (Wydawnictwo Sonia Draga)

Powieść Cognettiego, który w zachodniej prasie nierzadko porównywany jest do Eleny Ferrante, to opowieść o relacjach między ojcem i snem, ale także o niezwyczajnej przyjaźni dwóch chłopców, a później mężczyzn, umiejscowionej w ustronnej scenerii majestatycznych gór. Oto książka, która może łatwo ześlizgnąć się w otchłań banałów a la Coelho lub okazać cichym arcydziełem na miarę Całego życia Seethalera. Jestem mocno zaciekawiona.

Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos – Artur Nowak, Małgorzata Szewczyk-Nowak (Wydawnictwo Krytyki Polityczna)

Książka zapowiadana jako polska wersja Spotlight. Artur i Małgorzata Nowak w pełni oddają głos tym, którzy głosu nie mieli lub zostali go pozbawieni: ofiarom sprawców w sutannach. To lektura, która z pewnością wzburzy wiele środowisk w kraju nad Wisłą, ale czy zgorszenie naprawdę powinno wywoływać mówienie i wyciąganie na światło dzienne ohydnych występków duchownych czy raczej akt czynienia zła oraz żałosna próba jego tuszowania? To może być bardzo mocna rzecz.

Komentarze