Inne

Najlepsze przeczytane książki w roku 2019

Było już o rozczarowaniach, dziś czas na bardziej pozytywne podsumowanie poprzedniego roku. Znalazło się w minionych miesiącach całkiem niemało książek, na których istnienie chciałabym zwrócić Waszą uwagę zwłaszcza, że nie wszystkie są propozycjami premierowymi, o których zwykle jest dużo i głośno w świecie szero kopojętej krytyki literackiej.

Zapraszam do zapoznania się z moją ulubioną literacką dziewiątką minionego sezonu. Kolejność tytułów przypadkowa.

Nowolipie. Najpiękniejsze lata – Józef Hen
Autobiografia koncentrująca się na latach dzieciństwa i wczesnej młodości Hena, to rodzaj prozy, w której człowiek zanurza się całkowicie, oddaje się jej i zanim się obejrzy, emocjonalnie przemieszcza w barwnie opisywany, miniony już świat, przeżywa z bohaterem jego chłopięce przygody, radości, smutki i tragedie, nigdy jednak nie mając poczucia taplania się w patosie i niepotrzebnej makabrze. Chłonęłam te dwa tomy całą sobą, podziwiając pisarski kunszt Hena i życząc sobie, by lektura nigdy nie dobiegła końca.

Przeczytaj recenzję na blogu <<<

Internat – Serhij Żadan
W moich statystykach to bezsprzecznie jedna z najlepszych powieści wydanych w Polsce w ubiegłym roku. Ta książka to coś dużo więcej niż historia wędrówki dorosłego i dziecka po nieomal postapokaliptycznych krajobrazach (będących przecież całkiem wiernym opisem życia za naszą wschodnią granicą!) i jeszcze jedna antywojenna publikacja. Żadan stworzył sugestywną opowieść o największych ludzkich lękach, bezradności, osamotnieniu i pozbawionej szlachetności walce o przetrwanie, ale przede wszystkim o wschodnioeuropejskiej mentalności, uciekaniu od odpowiedzialności, marazmie i obojętności na wszystko, co dzieje się poza czterema ścianami własnego domu.

Przeczytaj recenzję na blogu <<<

Dama z młodzieńcem – Nora Iuga
Niepozornych rozmiarów lektura, w której narracja jest sposobem na uwodzenie czytelnika oraz młodszego mężczyzny, do którego zwraca się monologująca kobieta. Poetycka, czasem zasmucająca i bolesna, innym razem namiętna i pełna niespodziane autobiografia starszej pisarki, która nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Podszyta delikatnym erotyzmem i gorzkim humorem spowiedź bystrej obserwatorki społecznej i politycznej rzeczywistości.

Przeczytaj recenzję na blogu <<<

Ścigając krzyk – Johann Hari
Choć łatwo zarzucić autorowi mocne sympatyzowanie z jedną tylko stroną konfliktu uważam, że to mimo wszystko solidny reportaż, mający szansę zmienić wyznawane przez wielu, zero-jedynkowe poglądy na temat narkotyków i tzw. „wojny” z nimi, która bez większych sukcesów trwa wiele dziesięcioleci. Dla laików w temacie, Hari przygotował prawdziwe faktograficzne bomby, przykłady i badania, pozwalające na poszerzenie horyzontów i choćby częściową korektę perspektywy, z której do tej pory oglądali to złożone zagadnienie.

Granica. Na krawędzi Europy – Kapka Kassabova
Mimo kilku słabszych momentów, jest to jedna z najpiękniej napisanych książek non-fiction ostatnich lat. Kassabova prowadzi czytelnika przez pogranicze bułgarsko-grecko-tureckie, pozostając angażującą i do pewnego stopnia nieprzeniknioną, skrywającą tajemnice przewodniczką, wplatając w swoje poetyckie opowieści niemało baśniowości i onirycznych pasaży. Wyjątkowy reportaż, który czyta się jak powieść realizującą poetykę realizmu magicznego.

Przeczytaj recenzję na blogu <<<

Wypędzenie Gerty Schnirch – Kateřina Tučková
Kolejna w tym zestawieniu książka (anty)wojenna, która stawia przed czytelnikiem trudne do jednoznacznej odpowiedzi pytania o etyczne postępowanie w nieetycznych czasach, winę, odkupienie, rozliczenia z przeszłoscią oraz sens zemsty. Bardzo ważna, a w samych Czechach chwalona za odwagę książka, którą ku przestrodze przeczytać powinien każdy myślący, wrażliwy człowiek.

Przeczytaj recenzję na blogu <<<

Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka – Cezary Łazarewicz
Znakomicie napisana i udokumentowana książka o śmierci zamordowanego przez milicję Grzegorza Przemyka, która porusza zarówno emocjonalnie jak i intelektualnie, powodując zadziwienie stopniem zakłamania, manipulacji i terroru, jakiego w tej sprawie dopuściły się PRL-owskie władze. Słusznie nagrodzony, skonstruowany z werwą i oddaniem reportaż historyczny, który powinien być znany każdemu polskiemu czytelnikowi.

Przeczytaj recenzję na blogu <<<

Narodziny dnia – Sidonie-Gabrielle Colette
Przepięknie napisana, zmysłowa, poetycka miniatura o zmierzchu młodości, schyłku życia jakie było do tej pory znane i przemijaniu, a wszystko to w otoczeniu bujnej natury Prowansji. Melancholijna podróż do wnętrza pogodzonej ze sobą i światem narratorki, której serce zawaha się jeszcze jeden, ostatni raz, wprowadzając szczyptę zwątpienia w spokojną egzystencję. Prosta, krótka i ujmująca proza na jeden letni wieczór.

Przeczytaj recenzję na blogu <<<

The stories of John Cheever – John Cheever
Antologia krótkich form Cheevera to prawdziwa feeria trudnych do zapomnienia charakterów i miejsc, w których dzieją się ich małe-wielkie życia. Dość powiedzieć, że tę 700-stronicową cegłę czytałam bez przeplatania innymi książkami, poddając się historii i podróżując w czasie do Ameryki, której już dawno nie ma. Znakomicie napisana współczesna klasyka, dla której czas okazał się nadzwyczaj łaskawy.

Przeczytaj recenzję na blogu <<<

Komentarze