Inne

2 urodziny bloga

Choć niełatwo mi w to uwierzyć, od pierwszej opublikowanej na blogu recenzji minęły właśnie dwa lata. Dwa lata, w czasie których czytałam więcej i – mam wrażenie – wnikliwiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Pomysł na stworzenie bloga o książkach nosiłam w sobie przez wiele lat, miałam jednak wrażenie, że wciąż czytam zbyt mało, a ponadto brak mi kompetencji, by sensownie wypowiadać się o literaturze. Wciąż zresztą tak uważam.

Mimo niedostatków wiedzy, blogowanie sprawia mi ogromną przyjemność, a pisanie o książkach, nawet jeśli są to zaledwie stusłowne notatki, pozwala na szersze, bardziej świadome spojrzenie na skończoną lekturę. W ciągu minionego roku przeczytałam 114 książek (życiowy rekord) i napisałam 106 recenzji (pozostałe 8 się pisze 😉 ), co uważam za imponujący wynik dla osoby, która pracuje na pełen etat, a nawet ma inne zainteresowania i nie całkiem martwe życie towarzyskie 😉

Mniej niż 100 słów przyniosło kilka wartości dodanych do mojego życia. Po pierwsze, możliwość dyskutowania o literaturze, poznawania zdania innych czytelników, ich opinii i rekomendacji, a także poczucie, że nie jestem jedyną osobą, dla której książki stanowią ważny i nieodłączny element życia. Po drugie, blog daje mi możliwość kontaktu z językiem polskim, często jedyną w ciągu dnia okazję do pisania i myślenia w tym najpiękniejszym z języków. Po trzecie i najważniejsze, ludzie. Nawet jeśli ogromnej większości z tych, którzy bloga odwiedzają nie poznałam osobiście, mam wrażenie, że stanowią oni krąg wyjątkowych przyjaciół; niemała ich część to ludzie o ponadprzeciętnej inteligencji, erudycji i poziomie oczytania, do którego – jak dobrze pójdzie – dobiję za 20, 30 lat. Fakt, że także takie osoby czują chęć odwiedzania Mniej niż 100 słów i czytania moich opinii o książkach oraz dyskutowania z nimi, napawa mnie autentyczną radością i dumą.

Na koniec rzecz może ckliwa, ale naprawdę najważniejsza: dziękuję, że jesteście, że czytacie, komentujecie, lajkujecie, zgadzacie się, spieracie, ufacie mojej opinii podczas swoich książkowych zakupów. Bez Was Mniej niż 100 słów nie ma sensu i nie ma racji bytu. Mam nadzieję, że starczy mi zapału, Wam zaś cierpliwości do mojej pisaniny, by „czytać się” przy kolejnym urodzinowym tekście w styczniu 2020 roku!

Komentarze